A ja nadal lubię kapitalizm, telefon i


  Reply to this topic Start new topic Start Poll

> 

A ja nadal lubię kapitalizm, telefon i

LiQuid
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 21 2008, 09:23 PM


Użytkownik
*

Grupa: Members
Postów: 17
Nr użytkownika: 631
Dołączył: 10-November 07



To dlaczego sie, ka, nie inwestuje w Warszawie? Michal Jankowski writes:
Bo koszty sa dosc duze. A i tak firmy musza miec telefony, wiec je maja. A przeciez wiekszy zysk jest z firmy, niz z osoby prywatnej.
W sumie dosc realne rozumowanie, szkoda, ze jesli ktos nie ma telefonu od TPSA, to nie wolno mu miec go w ogole :-(
PM Email Poster
Top
Kleo
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 22 2008, 03:49 PM


Użytkownik
****

Grupa: Members
Postów: 398
Nr użytkownika: 294
Dołączył: 26-December 07




CYTAT
I liczy się także punkt startu: Średnia prędkość długodystansowca jest mniejsza niż sprintera (jeden miał start ok. 42 km dalej) - ale niektórzy jakby nie mogą tego dostrzec. A my odrabiamy zaległości Niemniej jednak chcę dodać, że łatwiej zapełnić półki w sklepach niż kieszenie kupujących. Proszę zauważyć, że tam we wiodących krajach "realnego kapitalizmu" zarabia się jakby ciut więcej niż u nas. Nie jest to (jakby się zdawało) średnio 300 twardych na głowę, ale jakieś (o ile mnie pamięć nie myli). I taka kwota nie spadła tym społeczeństwom z nieba Po prostu ją wypracowali systematyczną pracą bez żadnych wielkich skoków O ile biednego stać jest na wydanie tego zeta na Snikersa, to już przy np. wydaniu zł ma niejakie opory Nie żeby był taki skąpy, ale dlatego, że to dla niego nie jest kwota, którą nosi w kieszeni na co dzień. A to przecież tylko ok. tysiąca dolców (półmiesięczny zarobek tego z Ameryki i dla niego w sumie nie tak znacząca kwota!). Czemu akurat o tym mówię? A dlatego, że taki jest średni koszt założenia telefonu dla firmy telefonicznej (u nas i na świecie). Te pieniądze trzeba wydać i potem ściągnąć od klienta (oczywiście z nawiązką na rozwój firmy i dalsze inwestycje). A więc konkluzja: Bogatego zawsze stać na więcej i mniej płaci za towary, biedny musi się najpierw dorobić.

"Andrzej K." writes:
Nie bardzo rozumiem - czy TPSA ma tu byc jednym z nich? Cos mi sie to nie wydaje.
To nie ma zwiazku z telekomunikacja.
dolarow USA to znaczaca kwota dla przecietnego obywatela dowolnego panstwa. "Zarobek tego z Ameryki" niekoniecznie musi oznaczac sume, jaka wklada on do portfela w ciagu miesiaca.
Watpie. Ale nawet zakladajac, ze tak jest, nic to nie zmienia.
Biedny klient czy biedna TPSA? Bo o ile rzeczywiscie klient przecietnie zarabia mniej niz w USA, to jednak za telefon nie placi mniej. A jesli biedna TPSA, to nie widze takiej zaleznosci.
Moim zdaniem jedynym powodem istniejacej sytuacji telekomunikacyjnej - czyli drogich rozmow, zlej jakosci uslug (chyba wszelkich) - jest polityka rzadu, ktora gwarantuje TPSA monopol na swiadczenie oplacajacych sie uslug. I w ten sposob TPSA moze robic (i robi) co jej sie podoba, i nikt na to nic nie moze poradzic.
Koncesje na telefony lokalne to tylko mydlenie oczu - zreszta w Warszawie wyszlo im, ze nawet tego nie mozna oddac, bo TPSA za duzo straci.
PM Email Poster
Top
fala14
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 23 2008, 12:44 PM


Użytkownik
*****

Grupa: Members
Postów: 546
Nr użytkownika: 126
Dołączył: 12-March 08




CYTAT
Odpowiedź przeniosłem na początek grupy, bo mi się już to nie mieści w okienku ;-)))

"Andrzej K." writes:
Co to znaczy, ze przeniosles odpowiedz na poczatek grupy??? I dlaczego wysylasz swoje listy wielokrotnie?
PM Email Poster
Top
pagenoare
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 23 2008, 07:38 PM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 149
Nr użytkownika: 193
Dołączył: 25-April 08




CYTAT
Jasne. Tyle, ze ten kto dal mi ten telefon mysli. Najwyrazniej uznal telekomunikacje za priorytetowa dziedzine i stad mam co mam. Gdyby Ministerstwo Lacznosci tez myslalo to zrobionoby tanie rozmowy. Ktos byc moze musialby je dotowac, ale komunikacja to podstawa w biznesie i byc moze wieksze inwestycje firm. Stad ogolny wiekszy wplyw do kasy z podatkow. To oczywistosc, ale np. nauka dzieci w szkole nie przynosi wymiernych korzysci. Nauczyciele oplacani sa z budzetu. Podobnie powinno byc z telekomunikacja czy np. benzyna.

"Szymon" writes:
Co to za roznica, jesli rzad chce dotowac telekomunikacje, to niech sobie dotuje. Ale przymusowe dotowanie firmy TPSA przez jej klientow to co innego.
To nonsens. Zostaw benzyne w spokoju. Chyba ze dotacje polegalyby na zniesieniu akcyzy, to wtedy w porzadku. Bo jak rzad zacznie dotowac benzyne, to juz malo kogo bedzie stac na uzywanie samochodu.
PM Email Poster
Top
gwiazdka
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 24 2008, 01:04 AM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 113
Nr użytkownika: 583
Dołączył: 14-October 07




CYTAT
Zauwaz, ze kiedys tpsa byla firma panstwowa i wowczas jej zysk wplywal do budzetu. Dzis sa to podatki, ale mysle sobie, ze zlamanie monopolu lub np. ograniczenie podwyzek przez Urzad Antymonopolowy moze byc rozumiane, jako wlasnie taka pseudo-dotacja. A wiec mniej kasy dla tpsa to mniejszy wplyw z jej podatkow, ale wiekszy rozwoj innych dziedzin gospodarki i wieksze wplywy wlasnie z nich. Byc moze. Moje lacza telekomunikacyjne dotuje skarb panstwa (posrednio oczywiscie), co powoduje, ze sa podlej jakosci, ale moge dzwonic ile chce i gdzie chce za 23 zl na miesiac stalej oplaty. Tak wiec nie jest tak zle.

"Szymon" writes:
??? Nie interesuje mnie zaden urzad pseudoantymonopolowy. Nie rozumiem, dlaczego zniesienie monopolu mialoby byc rozumiane jako jakakolwiek dotacja.
A takze wieksze wplywy z podatkow innych operatarow. Duzo wieksze.
Moze. Ani moich lacz, ani mojej benzyny panstwo nie dotuje - wprost przeciwnie.
PM Email Poster
Top
djrolex
Post: A Ja Nadal Lubixeq Kapitalizm Telefon I, May 24 2008, 12:31 PM


Użytkownik
**

Grupa: Members
Postów: 86
Nr użytkownika: 129
Dołączył: 11-December 07




CYTAT
Gdyby to było inwestowanie na zasadach czysto kapitalistycznych to mniejsze miejscowości byłyby na szarym końcu - wredny kapitalista na początku inwestowałby tam, gdzie chmara ludzi, a nie ciągał bez sensu kable po jakich polach, wsiach i miasteczkach (tak tak czysty kapitalizm też ma swoje wady - ja to przy całym moim uwielbieniu potrafię dostrzec :). Zastanów się dobrze co mówisz! A tak to do was dopłacają duże miasta. Oczywiscie tu potrzebny jest złoty środek i trzeba też patrzec na potrzeby ludzi i kraju. I tu jest właśnie rola Państwa aby to odpowiednio ukierunkować. Nie twierdzę przy tym, że jest to u nas robione dobrze. I tu mamy rolę społeczną telefonu - są ludzie starsi, kalecy itp. nierzadko samotni, którzy dzwonią 3 razy do roku aby wezwać pogotowie, bo inaczej po prostu by wykorkowali. I przeważnie są biedni jak mysz kościelna i niemała w tym zasługa poprzednich rządów robotników i chłopów No można im to zabrać No to powinieneś ich też równo opluć! Co tak się uwziąłeś na jedną tylko firmę? A poważnie - podejrzewam, że oni po prostu nie mają kapitału. I jednak to trochę potrwa aż urosną nam w siłę Tak jest zwykle gdy brakuje gotówki. Tylko ten co ma zapasy może sobie na wiele pozwolić. Ale nie słyszałem, żeby u nas było już tak dobrze. Mamy zdaje się deficyt. Nie ma nic za darmo, oj nie Natomiast, kto ma już wiele to zwykle nie jest to nowoczesne, bo tylko to się rozbudowuje i łata starocie (kłania się tu sytuacja w telefonach w Warszawie). Tak to jest gdy brakuje gotówki No to jest już nas co najmniej trzech (łącznie z p. Jarosławem)! Choroba a ja już myślałem, że wszyscy powymierali Słyszę tylko komuno wróć (wiadomo przecież, że za komuny było lepiej!) i disko polo uprawiane przez p. Prezydenta z jakimiś siusiumajtkami (zachwyconymi widać jego poglądami i walecznymi czynami dokonanymi przed sławnym owym '89). No toż co ja tu robię jak nie to, że od jakiegoś czasu próbuję wyjaśnić, że mamy to co mamy: zacofany kraj, zacofany rynek i zacofaną sytuację m.in. w telekomunikacji. Mamy też mało pieniędzy, za mało ludzi u władzy z dobrymi pomysłami i którym chce się coś robić. My jesteśmy jeszcze niedaleko punktu startowego (bo nasz zawodnik miał paskudną kontuzję ciągnącą się tak z lat 50 i dopiero co włączył się do walki), a już czołowi zawodnicy wysforowali się hen do przodu Powiem więcej - tych z przodu juz nie widać - chyba są za widnokręgiem! Ale spoko to jest maraton! Nasz zawodnik popił odżywek, trener dał mu mądre wskazówki, już mu jest znacznie lepiej i z każdym krokiem odrabia straty Tak, że na razie rokowania są niezłe. Kto wie, kto pierwszy wpadnie na metę (jeśli tu jakaś meta istnieje).

"Andrzej K." writes:
To nie jest zadna wada. A przy zyskach, jakie sie czerpie z telefonii na calym swiecie, instalacja telefonu w dowolnym miejscu jest dochodowa. Gdybysmy mieli w Polsce konkurencje, w ciagu kilku lat kazdy, kto tylko by chcial, mialby telefon. A ze mniejsze miejscowosci bylyby podlaczone kilka lat pozniej niz te wieksze - i tak bylyby podlaczone wczesniej niz w istniejacej sytuacji.
Akurat. Rola panstwa jest w tym, zeby brac od ludzi pieniadze z podatkow, i wydawac jest na konieczne rzeczy - wojsko, policje itd. Rola panstwa nie polega na finansowaniu prywatnych firm (jak TPSA) ani na stawianiu ich ponad prawem.
Niech sobie komorke kupia, 112 dziala bez karty. A jesli rzad chce to finansowac, to niech to robi - ale dlaczego mam to robic ja?
. co jest nadzwyczaj korzystne dla TPSA. Ciekawe z jakiego powodu rzad wybiera taka oferte, ktora gwarantuje brak konkurencji wobec TPSA?
Kto ma ten deficyt? Rzad? Rzad nie powinien sie zajmowac telekomunikacja, moze przez to ma ten deficyt.
A komu brakuje gotowki? Bo chyba nie TPSA?
Co tu jest do pamietania, w telekomunikacji (tej kablowej) sytuacja sie prawie nie zmienila. Taka sama telekomuna jest i byla, moze zrobila nieco dzialan maskujacych, no i oczywiscie teraz jest to prywatny interes.
Bzdura. Kraj nie jest zacofany, pieniedzy jest duzo, rynek wszedzie tam, gdzie nie jest sparalizowany przez rzad, jest wzglednie normalny. Naturalnie roznica pomiedzy tzw. zachodem i nami jest znaczna, ale tez jest znikoma w stosunku do roznicy rynek w Polsce - rynek telekomunikacyjny w Polsce.
Przykro mi, ale ja widze to nieco inaczej. Nasz zawodnik niestety nie popil zadnych odzywek, a wciaz - od 60 lat - jest na drugach, i tylko udaje, ze wie dokad ma isc. A trener owszem prowadzi go na mete, tylko taka innego rodzaju.
PM Email Poster
Top
1 użytkownik(ów) czyta ten temat (1 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options Reply to this topic Start new topic Start Poll